Eventide H3000
Tym razem prawdziwa arystokracja na moim biurku: procesor efektów Eventide H3000. Bolączką tego egzemplarza był brak startu programu obsługi i zawieszenie się urządzenia. Jedyną oznaką jego funkcjonowania był podświetlony wyświetlacz LCD oraz wypełniona znakami █ jego pierwsza linia oraz jakikolwiek brak reakcji na obsługę panelu sterowania.
Po sprawdzeniu obecności wszystkich napięć zasilających podejrzenie padło na układ resetu głównego mikroprocesora Motoroli typu 68A09 co po krótkiej analizie okazało się trafne. Brak inicjalizacji alfanumerycznych wyświetlaczy LED wynika prawie zawsze z niedziałającego procesora sterującego komunikacją z tym modułem i co za tym idzie brakiem jego inicjalizacji (że o wyświetlaniu treści nie wspomnę). Jak zawsze winien był uszkodzony kondensator elektrolityczny w obwodzie resetu specjalizowanego układu scalonego.
Przy okazji muszę oddać uznanie konstruktorom tego urządzenia – bardzo skomplikowany system cyfrowy z użyciem kilku mikroprocesorów.