Arturia microFreak
To pierwsza Arturia w mojej pracowni. Z reguły nie biorę do naprawy instrumentów tej firmy, jak i innych, dla których na próżno szukać schematów w sieci, gdyż naprawa urządzenia bez schematu to istna loteria, zwłaszcza że zwyczajowo trudno jest zidentyfikować typy uszkodzonych elementów (zwłaszcza układów scalonych). Ale wziąłem z ciekawości to maleństwo w nadziei, że coś uda się wskórać.
Instrument nie generował żadnego dźwięku na wyjściach audio nie licząc szumu, trzasków i wszelkiego rodzaju artefaktów. Po rozkręceniu okazało się, że wyjściowe wzmacniacze operacyjne nie są zasilone we właściwy sposób. Napięcie dodatnie wynosiło tylko +3.8V, zaś napięcie ujemne zdumiewające +0.3V, podczas gdy oba powinny być na poziomie +/- 6V. Uszkodzona okazała się byś scalona, specjalizowana przetwornica DC/DC typu TPS65135RTER, która w takich implementacjach dostarcza napięcie symetryczne do zasilania układów audio. Jej szyna ujemna miała w zasadzie zwarcie do masy spowodowane uszkodzeniem wewnętrznego MOSFET-a.
Wymieniłem wspomniany układ, parę kondensatorów ceramicznych SMD oraz dławik SMD przywracając urządzenie do życia. W sumie fajnie…