Korg SDD-1000
Dzisiaj do mojej pracowni trafił nietypowy gość, a mianowicie cyfrowy pogłos Korg SDD-1000. Według właściciela urządzenie przestało się włączać.
Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to oczywiście wbudowany zasilacz. Po krótkiej inspekcji okazało się, że przyczyna niesprawności rzeczywiście tkwi właśnie w nim. Uszkodzeniu uległy diody prostownicze pracujące w układzie mostka Graetza, odpowiedzialne za prostowanie napięcia zasilającego stabilizator 5 V. To właśnie ten stabilizator dostarcza napięcie zasilające całą sekcję cyfrową urządzenia. W rezultacie brakowało napięcia 5 V, przez co efekt sprawiał wrażenie całkowicie martwego.
Oprócz diod, które wymieniłem w pierwszej kolejności, wymieniłem również wszystkie kondensatory elektrolityczne w module zasilacza. Sprzęt jest już dość leciwy i kondensatory z pewnością nie trzymały parametrów, co zresztą potwierdziły wykonane pomiary.
Dodatkowo poprawiłem mocowanie kabla zasilającego, który był przecięty i połączony za pomocą zwykłej kostki elektrycznej. Z pewnością nie było to bezpieczne rozwiązanie.
W ten prosty i stosunkowo szybki sposób urządzenie powróciło do pełnej sprawności.