E-mu Emax HD
Pierwszy sampler Emu w mojej pracowni. Model Emax HD. Do naprawienia były następujące usterki:
- niedziałające (w większości) przyciski panelu sterowania,
- niedziałające lub nieprecyzyjne potencjometry Volume i Data,
- nieodpowiednio zasilony dedykowany moduł przejściówki SD/SCSI,
- wyświetlacz bez podświetlenia.
Po krótkiej inspekcji okazało się, że płytka drukowana panelu czołowego była przerabiana i niektóre grafitowe pola stykowe zostały usunięte a w ich miejsce zamontowano małe microswitche, których działanie było bardzo niepewne. Co więcej, w silikonowych wypraskach, które naciskały te oryginalne pola stykowe usunięto wystające kołeczki grafitowe (by znalazło się miejsce na switche), które to zapewniały pracę oryginalnego mechanizmu. W takim przypadku nie dało się już odtworzyć oryginalnego rozwiązania, przez co musiałem wymyślić coś bardziej niezawodnego.
Małe microswitche zastąpiłem znacznie większymi wyposażonymi w większe główki, zaś w wypraski, gdzie znajdowały się grafitowe kołeczki, wkleiłem (na silikon) kawałki cienkiego plastiku, gdyż sam materiał wyprasek będąc bardzo elastycznym nie zapewniał odpowiedniego i pewnego nacisku na główki microswitchy. Potencjometry suwakowe wymieniłem z kolei na nowe, zaś piękny, bursztynowy OLED dostarczony przez właściciela zamontowałem w miejsce oryginalnego wyświetlacza.
Ostatnim krokiem była zmiana sposobu zasilania dedykowanego modułu SD/SCSI wbudowanego wcześniej w instrument. Moduł ten wyposażony w gniazdo USB-mini wymagał wpięcia dodatkowego kabla USB wyłącznie w celu jego zasilenia, co nie dość, że niewygodne to nieco kuriozalne. Posiadał on co prawda dedykowane gniazdo zasilające na wzór stacji dyskietek, ale nie pobierał z niego zasilania. Ostatecznie zasiliłem go za pomocą dodatkowej pary przewodów korzystających z napięcia 5V znajdującego się we wnętrzu urządzenia. Tym samym instrument wrócił do pełnej sprawności.