Korg DW-8000
Kolejna tak zwana „cegła” na moim biurku, za którymi to nie bardzo przepadam. Urządzenie po włączeniu nie dawało żadnych oznak życia. Po głębszej analizie okazało się, że powodem takiego stanu rzeczy był zasilacz a dokładnie brak jednego z napięć +5V zasilających część obwodów cyfrowych. Co ciekawe zastosowany zasilacz dostarczał aż 3 niezależnych napięć +5V oraz jednego -5V a wynika to głównie z wielkiej liczby cyfrowych układów scalonych z jakich zbudowano instrument i dużego zapotrzebowania na prąd. Co więcej, zastosowane rozwiązanie układowe zakładało bardzo mały zapas mocy zarówno w transformatorze, jak i na szynie zasilającej, która uległa uszkodzeniu (jedna z tych +5V).
Wymieniłem uszkodzony stabilizator 7805, wszystkie kondensatory elektrolityczne i diody prostownicze a na koniec zdecydowałem się jeszcze na wymianę pozostałych układów scalonych typu 7805 stosując nowoczesne elementy o większej wydajności prądowej oraz pastę termoprzewodzącą.
Po uruchomieniu urządzenia okazało się, że spora liczba klawiszy zwyczajnie nie działa. W tym syntezatorze zastosowano klawiaturę podobną do tej stosowanej w DX-7, która zbudowana jest z metalowych styków (w odróżnieniu od typowych gumek) z tą różnicą, że nie posiada dynamiki (tylko 1 styk na klawisz). I to właśnie te styki uległy utlenieniu, przez co spora część z nich przestała działać. Zastosowałem profesjonalną chemię firmy Kontakt Chemie do usunięcia tlenków i zabezpieczenia wspomnianych styków przed ponownym utlenieniem oraz ich konserwacji. Po tych zabiegach instrument wrócił do życia. Na koniec wymieniłem baterię podtrzymującą pamięć RAM stosując dedykowaną podstawkę.