Nord Wave 1
Tym razem do naprawy trafił rarytas, Nord Wave 1. Bolączką tego egzemplarza były niedziałające switche (większość) oraz nieoryginalne 2 pokrętła. Innymi słowy banał.
Producent zastosował dość nietypowe i bardzo drogie switche (Marquardt 6450), które, jak widać, nie okazały się zbyt trwałe. Jedyną ich zaletą jest to, że nie wymagają one już dodatkowego klawisza, gdyż jest on zintegrowany w ich plastikowej obudowie. Niemniej jednak ich cena kilkadziesiąt razy wyższa, niż typowego switcha nie przenosi się na jakość elementu.
Warto również podkreślić, że budowa instrumentu jest dobrze przemyślana pod kątem serwisu przez co okazał się on dość prosty i przyjemny.