Roland DEP-3
Kolejny procesor efektów na moim biurku. Problemem tego urządzenia był brak sygnału wyjściowego audio oraz niedziałający wskaźnik poziomu sygnału wejściowego. Po krótkiej analizie okazało się, że powodem takiego stanu rzeczy było zwarcie na szynie zasilającej o napięciu +15V odpowiedzialnej za sekcję audio.
Detekcja elementu powodującego zwarcie była o tyle utrudniona, że scalony stabilizator 7815 generujący to napięcie wyłączał się na skutek tegoż zwarcia, przez co trudno było namacalnie sprawdzić, który z elementów je powoduje (zwykle takowy element grzeje się bardziej, niż pozostałe). Użycie zasilacza laboratoryjnego z ogranicznikiem prądowym szybko ujawniło winowajcę, który efektownie przeniósł się na tamten świat. Elementem tym był kondensator tantalowy odpowiedzialny za decoupling napięcia 15V (jeden z wielu). Po wymianie i sprawdzeniu pozostałych urządzenie wróciło do życia.